To koszmarnie zły projekt ustawy. Mowa o rządowym projekcie ustawy o finansowaniu zadań oświatowych. Za pomocą narzędzi finansowych można będzie m.in. nagradzać posłusznych pisowskiej władzy nauczycieli, a karcić tych niepokornych. Niespotykany w demokracji precedens i kolejny krok przesuwający nas w stronę dyktatury!

22467670 1491934120883502 861195828293815793 o

To kurator, czyli osoba nominowana przez ministra edukacji, decydował będzie, który nauczyciel „zasłużył” na podwyżki!

Każdy nauczyciel będzie teraz obowiązkowo oceniany co 3 lata. PiS chce lustrować postawę etyczno- moralną pracowników szkół.

Cała ta ustawa to próba znalezienia obiecanych pieniędzy na podwyżki poprzez mieszanie w tym samym garnku. Fakty są bowiem takie, że w ustawie budżetowej na 2018 rok nie zapisano w subwencji oświatowej ani grosza więcej. Więc skąd środki na zadeklarowane podwyżki dla nauczycieli? A mówimy o prawie 2,5 miliarda złotych i to tylko na 5% podwyżki w 2018 roku! Żeby jednym dać, innym trzeba zabrać.

Jednym z pomysłów PiSu jest wydłużenie awansu zawodowego z 10 do 15 lat przy zachowaniu tych samych kryteriów! Czytaj: zaoszczędzenie pieniędzy, które na poszczególnych etapach awansu nauczycielom trzeba wypłacić.

Od stycznia 2019 roku rząd postanowił płacić nauczycielom nie NA, ale ZA miesiąc. Będzie wiec wypłacał pensje co 34 dni i w ten sposób w ciągu roku "nadgoni" pełny miesiąc. Sprytne? Owszem. Przez kilka dni w każdym miesiącu nauczyciel będzie oczekiwał na pieniądze, a rząd będzie obracał nie swoimi milionami, tak jak to robi opóźniając zwrot VATu przedsiębiorcom ( chwaląc się przy tym nadwyżką w budżecie).

I wreszcie przesuwanie podwyżek w czasie. Pani Premier ogłosiła je na 1 stycznia 2018 roku. Minister Edukacji oznajmiła , ze będą od 1 kwietnia, a źródła ZNP podają, ze nie wcześniej niż od 1 maja przyszłego roku. To gdzie jest ta 5 procentowa podwyżka?

Gdy te fakty dotrą do nauczycieli, przebiją się przez propagandową zasłonę PiS, zadowolenia w środowisku raczej nie będzie.

  


facebook